Zaczynamy od diagnozy. Rozmawiamy z kluczowymi osobami, analizujemy materiały i procesy, sprawdzamy sposób podejmowania decyzji oraz miejsca styku między funkcjami i rynkiem.
Następnie oddzielamy objawy od mechanizmów, które je wywołują. Jeżeli trzy zespoły komunikują produkt inaczej, samo ujednolicenie prezentacji nie musi rozwiązać tego problemu. Najpierw trzeba ustalić, dlaczego każdy zespół rozumie tę wartość inaczej.
Kolejny etap to uzgodnienie kluczowych założeń i przełożenie ich na obszary, w których powstaje realny koszt rozjazdu. W zależności od projektu może to oznaczać zmiany w procesie sprzedaży, sposobie współpracy między funkcjami, materiałach, standardach decyzyjnych, komunikacji wewnętrznej albo obecności rynkowej.
Nie kończymy pracy na prezentacji rekomendacji. Możemy prowadzić wdrożenie bezpośrednio, pracować razem z zespołem klienta albo wspierać liderów odpowiedzialnych za zmianę. Nie budujemy jednak stałej zależności od konsultantów. Docelowo organizacja powinna potrafić samodzielnie utrzymać wypracowany sposób działania.
W razie potrzeby praca nie kończy się na poziomie zarządu. Wspieramy również menedżerów odpowiedzialnych za przełożenie ustaleń na codzienne decyzje oraz zespoły, których zmiana bezpośrednio dotyczy. Z wybranymi liderami możemy pracować także indywidualnie — jako mentorzy lub sparring partnerzy w procesie zmiany.
Jeżeli nowe zasady mają działać w praktyce, muszą zostać zrozumiane i zastosowane także tam, gdzie podejmowane są codzienne decyzje. Dlatego zakres wdrożenia może obejmować nie tylko zarząd, ale również warstwę menedżerską i konkretne zespoły.